Wampirek i Wampiurek - Magiczne podróże po literaturze

Idź do spisu treści

Menu główne:

Wampirek i Wampiurek

Literackie gawędy
 
                                             Gawęda siedemnasta
Wampiry nie muszą być straszne
 
Nagle Antoś stanął jak wryty: na parapecie, na tle powiewającej w przeciągu firanki coś siedziało i wpatrywało się w niego. Wyglądało tak strasznie, że Antoś o mało nie padł trupem. W białej jak kreda twarzy błyszczały dwa małe, przekrwione oczka, zmierzwione włosy opadały długimi kosmykami aż na poplamioną, czarną pelerynę. Miało wielkie, czerwone jak krew usta, które zamykały się i otwierały, kłapiąc przy tym okropnie bielutkimi zębami, ostrymi jak sztylety. Antosiowi włosy stanęły dęba, 
a serce prawie przestało bić. To coś na oknie było gorsze niż King Kong, okropniejsze niż Frankenstein i Dracula! Nic straszniejszego dotąd nie widział. (1) Wcale mnie to nie dziwi, że Antoś się wystraszył, bo przecież kto z nas lubi oglądać takie straszydła. Strach był jednak niepotrzebny, Antek bardzo szybko zaprzyjaźnił się z Rydygierem (tak miał na imię wampir) i wkrótce czytali te same książki, grali w te same gry, mieli podobne zainteresowania. Trzeba przyznać, że była to niecodzienna przyjaźń między dziewięcioletnim chłopcem 
i stupięćdziesięcioletnim wampirem. Rydygier Trzęsikamień nie lubił wprawdzie ciasta (jak można nie lubić ciasta?), nieładnie pachniał i nie umiał się grzecznie zachować, ale okazał się świetnym przyjacielem - a sami przyznacie, że trudno znaleźć prawdziwego przyjaciela.
Na kartkach 15 książek (tyle części jest przetłumaczonych na język polski) napisanych przez niemiecką pisarkę Angelę Sommmer-Bodenburg poznajemy barwne opowieści tym, co to jest prawdziwa przyjaźń, na czym polega tolerancja, czy łatwo być odważnym. Dowiemy się równie co to znaczy troszczyć się o kogoś oraz czy może istnieć miłość między Adasiem i Anią Bezzębną (młodszą siostrą wampirka).

Jeśli jesteście odważni, to na pewno przeczytacie książkę Angeli Sommer-Bodenburg Wampirek.

(1) Sommer- Bodenburg A., Wampirek, Warszawa 2004, Wydawnictwo W.A.B., s.10.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                                                                                                        
                                                  Gawęda szesnata 
                                                Poznajcie Wampiurka

Znacie już Wampirka i jego przyjaciela Antosia, a dzisiaj chcę Wam przedstawić Wampiurka.
Wampiurek pojawił się w domu pani Lizzi właściwie niewiadomo kiedy
i dlaczego. Był bardzo malutki, spał w puzderku na biżuterię, póżniej kiedy już troszkę urósł w koszyku na przybory do szycia.
Miał spiczasty pyszczek, owłosione nóżki i rączki, dwa duże, cienkie skrzydła 
i śmiesznie marszczył nosek. Lubił siedzieć na parapecie okna, patrzeć na ulicę, huśtać się na sznurku od firanek, ale najbardziej lubił siedzieć na ramieniu swojej opiekunki kiedy gotowała coś smacznego do jedzenia. Pewnie jesteście ciekawi co Wampiurek jadł, otóż kiedy był malutki łapczywie pił mleko z butelki dla lalek, kiedy troszkę podrósł, wysysał z ludzi złość. Nawet największy złośnik stawał się potulnym i bardzo grzecznym aniołkiem. Czy możecie to sobie wyobrazić? Pani Muller przestała się gniewać na Hannesa, dzieci dokuczać Dieterowi, a kierowcy na ulicy zaczęli się do siebie uśmiechać i policjant nie musiał wypisywać im mandatów. Niestety, szczęśliwe życie Wampiurka oraz jego troskliwej opiekunki zakłócił profesor Obermeier, ale o tym dowiecie się kiedy przeczytacie książkę.
Wampiurek szuka żony i Spotkanie z Wampiurkiem to kolejne książeczki i kolejne przygody sympatycznego małego wampirka.


Welsh Renate, Wampiurek, Warszawa 2005, Nasza Księgarnia

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego