Baśnie i nie tylko - Magiczne podróże po literaturze

Idź do spisu treści

Menu główne:

Baśnie i nie tylko

H.C.Andersen
Znajduję pomysł dla dorosłego i opowiadam malcom, cały czas pamiętajac,
że ojciec i matka słuchają, i trzeba im także dać do myślenia? (1)
                                                                                           J.Wullschlager

Kim był Hans Christian Andersen wszyscy doskonale wiemy - największym baśniopisarzem. Może nas irytować jego trudny charakter, natrętna osobowość, liczne fobie, ale należy przyznać, że w pełni zasłużył na miejsce w światowym kanonie klasyki literatury dla dzieci i młodzieży. Baśnie Andersena pojawiają się w naszym życiu już 
w bardzo wczesnym dzieciństwie. Pod wpływem lektury w różnych okresach życia odkrywamy jednak coraz to nowe, ważne dla każdego człowieka wartości, uświadamiamy sobie nasze słabości, marzenia, tęsknoty. Potwierdzeniem tych słów mogą być fragmenty wypowiedzi studentów pedagogiki wczesnoszkolnej: Baśnie są strzępami mojego pamiętnika życia. Są pożółkłymi fotografiami z albumu dzieciństwa. A przecież nie znał mnie Andersen.; Nie zdawałam sobie sprawy ile baśnie mogą wnieść dobrego do mojego życia.; Myślę, że baśnie są nie tylko piękne, ale również uczą nas i mówią o życiu.; Baśnie obudziły we mnie wiarę we własne możliwości, chęć osiąnięcia zamierzonego celu poczciwą drogą (2)
Decyzję o pisaniu tego rodzaju utworów Andersen podjął pod koniec 1834 roku. 
W liście do Henriette Hanck (przyjaciółki z Odense) z 1 stycznia 1835 r. czytamy: Zaczynam kilka baśni dla dzieci i musi Pani wiedzieć, że będę się starał zdobyć przyszłe pokolenie (3), natomiast w lutym tego samego roku powiedział Igemannowi (poecie i przyjacielowi): Zacząłem pisać Baśnie opowiedziane dzieciom i myślę, że mi się udają (...) Napisałem je dokładnie tak, jakbym je sam opowiedział dziecku. (4)
Pierwszy zeszyt ukazał się 8 maja 1835 r. i zawierał cztery utwory: Krzesiwo, Mały Klaus i duży Klaus, Księżniczka na ziarnku grochu i Kwiaty Malej Idy (pierwsza baśń wymyślona przez Andersena). Tuż przed Gwiazdką 16 grudnia 1835 r. ukazał się drugi zeszyt z baśniami: Calineczka, Niegrzeczny chłopiec i Towarzysz podróży.
Swoją przygodę z baśnią Andersen rozpoczął od interpretacji baśni ludowych, które słyszał w dzieciństwie od babci, a zakończył na stworzeniu własnego i niepowtarzalnego stylu. Baśnie Jacoba i Wilhelma Grimm lub Charlesa Perraulta możemy opowiadać, baśni Andersena niestety nie - przy interpretacji gubimy to, co najważniejsze. One muszą być czytane, ponieważ mimo usilnych starań nie można ich odtworzyć własnymi słowami. Andersen w swoich dziennikach często o tym wspominał: Większość mówiła, że dopiero teraz naprawdę rozumieją moje baśnie (...) Można je ujrzeć we właściwym świetle tylko wtedy, kiedy się słyszy jak je czytam. (5) A czytał już od najmłodszych lat każdemu, kto chciał go słuchać i nie tylko.
W roku 2004 Oficyna Wydawnicza Rytm wydała ksiąkę 125 baśni do opowiadania dzieciom, w której znajduje się również kilkanaście baśni Andersena. Autor, Władysław Kopaliński, we wstępie napisał: Myślą przewodnią tego wyboru jest rzecz dość osobliwa, sposób jego wykorzystania, mianowicie opowiadanie dziecku własnymi słowami z własnej pamięci, słownictwem i stylem znanym dziecku z codziennych kontaktów z opowiadającym. Oczywiście po uprzednim przeczytaniu sobie po cichu tekstu baśni. Ta forma przekazu stwarza swoistą intymną wspólnotę między opowiadająym i słuchaczem. Pewnie autor ma rację mówiąc, że dziecko XXI wieku różni się znacznie w swych pojęciach i gustach od dzieci będących adresatami zbioru braci Grimm, że rodzi się swoista więź między opowiadającym i słuchającym, ale czy można oddać na jednej stronie istotę Baśni o brzydkim kaczątku, czy na 3 stronach Królowej Śniegu ?
Na temat baśni Hansa Christiana Andersena negatywnie wypowiadało się wielu współczesnych mu pedagogów, literatów, krytyków a nawet przeciętnych obywateli. Jego utwory były przeciwieństwem tego, co znano, a należy pamiętać, że pisaniem baśni zajmowało się wielu wybitnych pisarzy. Zarzucano mu bezpośredni i prosty język, zerwanie z obowiązującymi zasadami, brak dystansu między dziećmi i dorosłymi. 
Z takimi zarzutami spotykał się tylko w Danii, gdzie musiał długo czekać na zmianę stosunku do swoich utworów. W Europie przyjęto go z życzliwością i dużym zainteresowaniem.
Andersen nie był podobny do innych twórców tego gatunku. Samodzielnie tworzył swoje utwory, nie adaptował znanych z kultury ludowej. Ożywiał przedmioty, zwierzęta
i rośliny, pisał o różńych uczuciach, dotykał najczulszych miejsc naszej psychiki. Konstruował utwory wielowarstwowe, które stały się materiałem do wnikliwej analizy nie tylko przez odbiorców indywidualnych, ale również przez naukowców.
Utwory Hansa Christiana Andersena są zrozumiałe dla dzieci i dorosłych, ponieważ poruszają wszystkie nasze emocje. Ich swobodny styl porywa każdego czytelnika,
a bezpośredni zwrot do adresata staje się początkiem dialogu między autorem 
i odbiorcą. Andersen umiejętnie oddaje dziecięcy sposób mówienia i patrzenia (nie jest jednak infantylny), może dlatego, że sam czasami zachowywał się jak dziecko. Opowiada z humorem pięknym językiem. Lekko ironiczny ton i dwuznaczność wypowiedzi zmusza czytelnika do refleksji i przemyśleń.
W całej twórczości Andersena, nie tylko w baśniach, wielką rolę odgrywa natura. Bardzo lubił samotne spacery po lesie, bacznie wszystko obserwował, potrafił zobaczyć to, co inni mijali z obojętnością. Nieobce mu były również nowinki techniczne, zawsze interesowały go wynalazki, których na początku się obawiał, ale szybko się do nich przekonywał. Być może dlatego jego baśnie dostarczają treści interdyscyplinarnych
 i mogą być w równym stopniu wykorzystywane przez nauczycieli różnych przedmiotów.
Najgłębszych przeżyć dostarcza poznawanie baśni w oryginale. Możliwość przeczytania ich byłaby jednak ograniczona i dlatego przetłumaczono je na 150 języków z całego świata. Chociaż tłumaczenia te są uboższe i prostsze, sięgają po nie kolejne pokolenia. W Polsce baśnie tłumaczone były najczęściej z języka niemieckiego przez Jarosława Iwaszkiewicza i Stefanię Beylin. Możemy spotkać również inne przekłady, które w niczym nie odzwierciedlają kunsztu baśniopisarza.
Z okazji przypadającego w 2005 r. Roku Andersena ukazał się 3 tomowy zbiór tłumaczony z języka duńskiego przez Bogusławę Sochańską (164 baśni). Czy udało się jej odtworzyć artyzm wielkiego mistrza? - ocenę pozostawiam specjalistom.
Hans Christian Andersen napisał wiele różnych utworów: 1000 wierszy, 6 powieści, sztuki teatralne, autobiografie, dzienniki, libretta operowe, ale czy mógł przypuszczać, że to właśnie baśnie staną się tym najwspanialszym dziełem, który stworzył i które wzniosą go do kanonu światowej literatury. A stworzył ich wiele - za życia wydał 156 baśni. Należy do tego jeszcze dodać 33 opowieści księżyca z Książeczki z obrazkami bez obrazków, która w Polsce doczekała się tylko 6 wydań w 4 przekładach oraz kilkanaście nieopublikowanych tekstów (co daje sumę 212 baśni - dane pochodzą 
z Duńskiego Centrum Andersena).
Książeczki z obrazkami bez obrazków wydane były w Polsce w roku 1875, 1876, 1900, 1912 i znajdują się dzisiaj tylko w bibliotekach uniwersyteckich w Łodzi, Warszawie, Poznaniu, Krakowie oraz w Muzeum Książki Dziecięcej w Warszawie (6) ile jest 
w rękach prywatnych tego nikt nie wie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w 2003 roku, zwiedzając Muzeum Kasprowicza w Inowrocławiu, wśród wielu eksponatów zobaczyłam zapomniany egzemplarz w przekładzie Jadwigi Przybyszewskiej (prawdopodobnie z roku 1912). Szkoda, że nikt z wydawców do tej pory nie wznowił tego wydania. Są to cudowne opowieści księżyca, który co noc odwiedza mieszkającego na poddaszu młodzieńca i opowiada mu o tym, co widział na świecie. A widział wiele.
Na temat literackiej działalności Hansa Christiana Andersena można mówić i pisać wiele, można ją podziwiać i krytykować, ale wszyscy ulegamy urokowi jego literackiego języka i dużej wrażliwości.



(1) Wullschlager Jacke, Andersen. Życie baśniopisarza, Warszawa 2005, s.184.
(2) Wypowiedzi studentów pedagogiki w trakcie zajęć, na których omawialiśmy baśnie H.Ch.Andersena.
(3) Wullschlager Jacke, Andersen. Życie baśniopisarza, Warszawa 2005, s.177.
(4) Tamże, s. 177.
(5) Tamże, s.185.
(6) Brzozowska Zdzislawa, Andersen w Polsce. Historia recepcji wydawniczej, Wrocław-Warszawa-Kraków 1970.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego