Zielony smok i inna kraina - Magiczne podróże po literaturze

Idź do spisu treści

Menu główne:

Zielony smok i inna kraina

Literackie gawędy
                                                                                      Gawęda trzynasta                                               
                                                                      Zielony Smok


Roberta, Peter i Phyllis niespodziewanie muszą zamieszkać na wsi. Jadą tam tylko z mamą, ponieważ tato znika w tajemniczych okolicznościach. Nikt nie spodziewał się, że ta przeprowadzka rozpocznie w życiu dzieci szereg niezwykłych przygód i zmian.
Bardzo szybko dla małych mieszkańców Trzech Kominów miejscem zabaw, a później spotkań z przyjaciółmi stała się stacja kolejowa. Lśniące szyny, znaki sygnalizacyjne, hałaśliwy pośpiech urzekły naszych bohaterów. Najważniejsze stały się jednak dla nich pociągi, były jak sznurki łączące je z dawnym dostatnim i szczęśliwym życiem - szczególnie ważny był Zielony Smok (pociąg o 9,15), którym jeździł Starszy Pan. Dzieci nie przypuszczały nawet jaką rolę ten tajemniczy podróżny odegra w ich życiu.
Lektura tej książki sprawiła mi wielką przyjemność. Bardzo szybko przekonałam się, że jest to ciepła i mądra opowieść o tym jak można (mimo kłopotów) żyć, zachowując własną godność i pogodę ducha, bo jak powiedział pan Perks jeśli człowiek sam siebie nie szanuje, to inni tego za niego nie zrobią. (1)
Polecam inne książki Edith Nesbit Złota księga Bastablów, Piecioro dzieci i coś, Młodzi poszukiwacze skarbów, 
a szczególnie Księgę smoków.

1) Nesbit Edith, Pociągi jadą do taty, Kraków 2009, Wydawnictwo Skrzat, s. 186.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                                                                                                          
                                                                         Gawęda dwunasta
Co się stało z krainą marzeń?

Dawno, dawno temu (tak zaczyna się prawie każda baśń) Słonecznikowym Królestwem władali Król i Królowa Słoneczni. Kiedy na świat przyszła ich długo oczekiwana córeczka, rodzice byli tak szczęśliwi, że pozwalali jej niemal na wszystko. Mirabelka bawiła się, czytała książki, grała na gitarze, ale pracować nie chciała. Była jednak mądrą dziewczynką i szybko zrozumiała, że powinna się zmienić. Pod troskliwą opieką niani nauczyła się piec chleb, gotować pyszną kartoflankę, a nawet cerować - pewnie zapytacie po co się tego uczyła skoro jest królewną. Poczekajcie chwilę, zaraz się dowiecie.
W dniu jej urodzin miał się odbyć na zamku wielki bal. Zaproszono koronowane rodziny ze wszystkich sąsiednich królestw - zachodu, wschodu i południa. Ale mamy jeszcze północ, czy stamtąd nikogo nie będzie? Podobno na północy nie ma żadnych sąsiadów. Za północnym wzgórzem nie ma nic, tylko mgła 
i ciemność. (1)
W Krainie Północy źle się działo. Całe królestwo było czarne, brzydkie i smutne. Nikt nie chciałby mieszkać 
w takim miejscu, a już na pewno nie nasza Słonecznikowa Dziewczynka. Kiedy więc porwała ją królowa Ciemność i ujawniła swoje okrutne zamiary, królewna postanowiła działać. Nie było to łatwe, ponieważ musiała pokonać ROBOTRONA. Ten okrutny robot czerpał swoje siły ze złej energii. Cieszył się, kiedy dzieci były niegrzeczne, a ludzie prześcigali się w czynieniu zła.Wiecie już, że królewna była mądrą i dobrą dziewczynką. Lubiła się śmiać, śpiewać i tańczyć, umiała również pracować. I teraz te wszystkiej swoje umiejętności wykorzystała. Czy pokonała zło? Tego nie mogę wam napisać, ponieważ nie wolno zdradzać zakończenia książek.

1) Opala R. Słonecznikowa Dziewczynka, Kraków 2012, Wydawnictwo Skrzat, s. 39.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego